Chcesz zabrać waporyzator do samolotu? Pewnie zastanawiasz się jak zareagują pracownicy lotniska na vaporizer w bagażu podręcznym. Czy straż graniczna interesuje się sprzętem do waporyzacji? Jeśli będziesz postępować zgodnie z naszymi wskazówkami, zabierzesz swój podgrzewacz suszu w podróż i nie spotkają Cię żadne nieprzyjemności.

Waporyzator na pokładzie samolotu

Waporyzator do suszu nie widnieje na oficjalnej liście przedmiotów zabronionych w bagażu podręcznym i rejestrowanym. Istnieje jednak przepis zabraniający przewożenia baterii litowo-jonowych luku bagażowym. Jeżeli posiadasz sprzęt do waporyzacji z wymienną baterią, jak Xmax V3 Pro lub Arizar Air Max, możesz wyjąć z niego akumulator i transportować urządzenie w walizce, a baterie zabrać na pokład samolotu. W przypadku, gdy Twój vaporizer ma wbudowane ogniwa (np. Mighty, Crafty, Pax, Fenix mini), musisz przewozić go w bagażu podręcznym.

Waporyzator w bagażu podręcznym na lotnisku

 

Vaporizer a kontrola bezpieczeństwa na lotnisku

Gdy transportujesz waporyzator w bagażu kabinowym, przejdziesz z nim przez kontrolę bezpieczeństwa. Pracownicy Służby Ochrony Lotniska, wspierani przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, dokładnie sprawdzą co zamierzasz wnieść do samolotu. Pasażerowie proszeni są o umieszczenie przewożonej elektroniki na taśmociągu urządzenia rentgenowskiego. I tutaj pojawia się pytanie – czy celnik/pracownik ochrony zainteresuje się Twoim parownikiem konopi? Nie ma powodu do obaw, ponieważ waporyzator suszu (ang. dry herb vaporizer) jest legalnym podgrzewaczem suchego surowca roślinnego, którym, oprócz konopi, możesz odparowywać dowolne zioła lecznicze. To, że go posiadasz, wcale nie świadczy o tym, że zażywasz nielegalne substancje. Musisz jednak pamiętać, aby żadne pozostałości po środkach zabronionych nie znajdowały się w Twoim urządzeniu.

Przygotuj waporyzator do podróży samolotem

Aby uniknąć nieprzyjemności na lotnisku, należy upewnić się, że inhalator jest nieskazitelnie czysty i nie wydziela konopnego zapachu. Dlatego zanim zabierzesz sprzęt w podróż samolotem, musisz dokładnie wyczyścić waporyzator. Nie wystarczy opróżnić komorę grzewczą z drobin suszu. Zadbaj, aby cała ścieżka oparów była higienicznie czysta. Pozbądź się żywicznych osadów vaporu. Rozbierz ustnik na części pierwsze i namocz je w czystym alkoholu, który doskonale rozpuszcza kannabinoidy. Wnętrze komory przetrzyj nasączonym wacikiem. Nie spiesz się i bądź staranny/staranna. Zadbany i odświeżony vaporizer bez problemu przeniesiesz przez bramki na lotnisku.

Dokąd nie zabierać waporyzatorów?

Choć w krajach kultury zachodniej podejście do THC staje się coraz bardziej liberalne, na świecie wciąż są miejsca, gdzie lepiej nie latać z waporyzerem. Jeśli chcesz mieć udane wakacje, w tych państwach lepiej stronić od cannabis:

  • Emiraty Arabskie mają bardzo restrykcyjne przepisy prawa antynarkotykowego, a lotniska znajdujące się tam dysponują zaawansowanym sprzętem do wykrywania substancji niedozwolonych. Jeśli się tam wybierasz, lepiej zostaw sprzęt w domu.
  • Władze Indonezji traktują marihuanę jak twarde narkotyki. Przemyt niewielkich ilości grozi wyrokiem 5 do 15 lat więzienia, a grzywny są wysokie.
  • W Japonii za posiadanie konopi indyjskiej grozi pięcioma latami pozbawienia wolności u osób wcześniej niekaranych. Przyjezdni nie mają taryfy ulgowej.
  • Singapur mówi marihuanie stanowcze “NIE”. Wyroki są surowe, z karą śmierci powyżej 500 gramów zioła włącznie. Tem lataj bez vaporizera, a unikniesz stresu i nieprzyjemności.
  • Arabia Saudyjska jest jednym z krajów, gdzie kary za posiadanie są najbardziej dotkliwe. Często zapadają wyroki bardziej surowe, niż mówią przepisy. Jeśli tam się wybierasz, daruj sobie ziółko – wapek nie będzie Ci potrzebny.

 

Bibliografia:

https://www.lot.com/pl/pl/podrozuj/bagaz/niebezpieczne-materialy

https://www.ulc.gov.pl/pl/prawa-pasazera/poradnik-dla-pasazerow/976-kontrola-bezpieczestwa

www.hightimes.com/guides/countries-strictest-weed-laws/

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.