Prawdziwy powiew świeżości zapewniła nam firma Weecke, producent najchętniej kupowanych nad Wisłą Feniksów. Nowy model stylistyką nie nawiązuje do swoich poprzedników. Odmienny jest też system grzania suszu. Czy opisywany w poniższej recenzji waporyzator Rush powtórzy sukces popularnych modeli? Niebawem się przekonamy. Tymczasem zapoznajmy się ze specyfikacją nowego vaporizera.

Jakie robi wrażenie?

Z niecierpliwością czekaliśmy na ten moment. Otwieramy pudełeczko, a oczom naszym ukazuje się nieduży i zgrabny vaporizer. Jego wytrzymała obudowa wykonana jest z aluminium. Aby poprawić chwyt, na bokach korpusu są powierzchnie pokryte ekologiczną skórą z grafiką. Choć mamy świadomość, że nie jest to ekskluzywny element, zgodnie stwierdzamy, że dodaje urządzeniu pewnej elegancji i rzeczywiście działa antypoślizgowo.

Przenośny waporyzator Rush

Urządzenie wyposażone jest w spory, czytelny wyświetlacz, który, naszym zdaniem, powinien być instalowany w każdym waporyzatorze z precyzyjną regulacją ciepła.

Ustnik zrobiony jest z tworzywa, a w jego wnętrzu umiejscowiony jest ceramiczny filtr, który ma zapewnić naturalne walory pary. Ustnik nie jest magnetyczny – nakłada się go i lekko przekręca, a rowki retencyjne pozwalają utrzymać element na miejscu. Naszym zdaniem to fajne rozwiązanie, które zapobiega przypadkowemu odczepianiu podczas transportu.

Co znajdziesz w pudełku?

Tak, jak w przypadku dobrze znanego Fenix Mini, wyposażenie ograniczone zostało do najbardziej niezbędnych akcesoriów. W opakowaniu dostajemy szczotkę, proste narzędzie do opróżniania komory oraz upakowywania i mieszania suszu, a także przewód USB-C do ładowania baterii.

Producent nie dodał pojemnika do waporyzacji ekstraktów konopnych. Z doświadczenia wiemy jednak, że vapowanie wosków przebiega znacznie lepiej podczas korzystania z dab-penów. Podkładki do koncentratów dodawane do inhalatorów suszu dają efekt będący jedynie namiastką dabowania, dlatego mało kto z nich w rzeczywistości korzysta.

Zasada działania

Weecke postawiło na hybrydowy system ogrzewania komory, który łączy zalety i konwekcji, i kondukcji. Susz grzany jest przez gorące ściany komory oraz ciepłe powietrze. Mocną stroną takiego rozwiązania jest bardzo dokładne wykorzystanie zawartości. Pozwala ono każdej drobinie konopi osiągnąć właściwą temperaturę, dzięki czemu ekstrakcja kannabinoidów jest wydajna, a my mamy szansę osiągać zamierzone efekty z niedużych ilości ziółka. O dokładnym zużyciu konopi potwierdza jednolite zbrązowienie wysypywanego po waporyzacji zioła.

Jak obsługiwać waporyzator Rush?

Jak we wszystkich waporyzatorach Fenix sprzęt uruchamiamy klikając szybko pięć razy włącznikiem. Urządzenie włącza się i od razu rozpoczyna się grzanie komory do poprzednio ustawionej temperatury. Poziom ciepła dostosowuje się dwoma klawiszami + i -. Długość sesji jest ustawiona fabrycznie na 240 sekund, ale możemy ją zmienić w ustawieniach i wydłużyć czas pracy nawet do 6 minut.

Umieszczanie suszu

Pod ustnikiem znajduje się okrągła, stalowa komora na susz. Powierzchnia wokół niej jest pochyła, co ułatwia nasypywanie zioła. Napełnianie komory jest wygodne nawet po kilku sesjach, kiedy silnie odczuwamy terapeutyczne efekty konopi. Materiał roślinny nie musi być pokruszony na miał. Umieszczamy go bez ubijania, aby zapewnić swobodę przepływającemu ciepłu. Przy mocnym rozdrobnieniu pomieścimy w komorze do 0,3 grama substancji, jednak spokojnie możemy odparowywać mniejsze porcje, jeżeli pozostawimy większe drobiny suszu.

Grzanie

Uruchamiamy waporyzator i po 20 sekundach czujemy delikatną wibrację – to znak, że możemy rozpocząć inhalację. Regulować temperaturę możemy z dokładnością do 1°C. Zakres ciepła 160°C – 240°C pozwala dostosować intensywność grzania do swoich upodobać i znaleźć kompromis pomiędzy smakiem, a gęstością vaporu.

Czas pracy waporyzatora

Bateria, którą wbudowano, ma pojemność 2300mAh. Wydawać by się mogło, że to niewielki akumulator, jednak vaporizer oszczędnie dysponuje energią. Nawet po dziesięciu pełnych sesjach w wysokiej temperaturze wyświetlacz pokazuje, że pozostało nam na tyle mocy trochę mocy, aby wykonać jeszcze kilka inhalacji. Wiemy, że recenzowany Rush dobrze się spisze podczas całodniowej nieobecności w domu.

Jak oceniamy vapor?

Zaczynamy vapować od temperatury 180°C. Na takim poziomie grzania oczekujemy wyraźnego i autentycznego smaku konopi. Vapor jest pyszny i delikatny. Można wykonywać głębokie wdechy bez kasłania. Pozostajemy jednak przy krótkich buszkach nabieranych do jamy ustnej, a następnie wdychamy parę głębiej. W ten sposób dłużej możemy rozkoszować się bukietem zapachowym.

Podczas waporyzacji w 200°C para robi się wyraźnie gęsta. Czujemy mniej aromatu, za to efekty są silniejsze. Wydychamy widoczną mgiełkę, co podnosi poziom zadowolenia z inhalacji.

Przy 220°C vapor jest dobrze widoczny nawet przy krótkim zaciąganiu się. Smak pary staje się delikatnie cierpki. Mniej doświadczeni kompani, którzy towarzyszą nam w recenzowaniu waporyzatora Rush, kasłają po głębokich buchach. W tej temperaturze uwalniają się wszystkie związki z grupy kannabinoidów – pewnie dlatego efekty są tak mocno wyczuwalne.

Wrażenia, jakich doznajemy podczas inhalacji na potrzeby recenzji Rush, są zadowalające. Produkcja pary jest wystarczająco intensywna, a smak mgiełki poprawny. Sesja przebiega bardzo przyjemnie. Przelot powietrza jest delikatnie spowolniony, co jest typowe dla hybrydowych waporyzatorów i pozwala lepiej ogrzać susz. Wdechy napotykają większy opór, niż te, które wykonujemy podczas waporyzacji modelem vaporizera Fenix PRO, jednak nie jest on uciążliwy, a widoczną parę można uzyskać z krótszych zaciągnięć.

Podsumowanie recenzji Rush

Największą zaletą jest uwalnianie dobrze widzialnego vaporu i dokładne wydobywanie kannabinoidów. Cieszy nas też szybkie grzanie komory i wytrzymała bateria. Urządzenie wykonane jest bardzo solidnie, a stylistyka nam odpowiada. Vaporizer jest dziecinnie prosty w obsłudze. Korzysta się z niego bardzo wygodnie. Naszym zdaniem urządzenie dobrze się sprawdzi jako pierwszy waporyzator w kolekcji oraz kompan długich wędrówek.

RUSH Vaporizer

549,00  brutto
  • Wysoka wydajność
  • Duża produkcja pary
  • Wyraźny smak ziół
  • Wygodna obsługa
  • Wysoki poziom dyskrecji
  • Solidne wykonanie

Marka Weecke odpowiedzialna jest za sukces wielu modeli waporyzatorów. Większość inhalatorów tego producenta posiada konwekcyjny system grzewczy, który wydobywa parę z suszu wyłącznie podczas nabierania powietrza, co pozwala zużywać zioła w kilku krótkich sesjach bez utraty walorów. Chcesz wiedzieć, jak wygląda korzystanie z urządzeń on-demand w praktyce? Przeczytaj recenzję Fenix Pro.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *