Debata na temat słuszności karania za posiadanie konopi indyjskich trwa od lat. Wprawdzie zwolennicy prohibicji mają swoje argumenty za utrzymaniem status quo, jednak łatwo jest podważyć ich zasadność. Rządy wielu państw złagodziły przepisy dotyczące posiadania trawki, a efekty depenalizacji przemawiają na korzyść wolnego dostępu do używki. Przedstawiamy pięć istotnych powodów, dla których warto zalegalizować marihuanę rekreacyjną.

Argumenty za legalizacją marihuany

Prohibicja marihuany nie działa

Czas pokazał, że zakaz posiadania konopi indyjskich nie powstrzymuje ludzi od palenia trawki. W rzeczywistości liczba zdeklarowanych użytkowników Cannabis rośnie z roku na rok. Jak pokazują nowozelandzkie badania nad używaniem narkotyków, ponad trzy czwarte obywateli tego kraju do 25 roku życia spróbowała suszu konopi THC. Wnioski są proste. Grono miłośników gandzi jest duże, a przepisy prawa nie zniechęcają do stosowania używki. Argument, że liberalizacja prawa narkotykowego spowoduje wzrost konsumpcji, łatwo podważyć. W krajach, które zalegalizowały marihuanę rekreacyjną, nie odnotowano wzrostu odsetka osób przyjmujących narkotyk. Konopna prohibicja poniosła fiasko, o czym zarówno politycy, jak i organy ścigania dobrze wiedzą.

Legalizacja marihuany wesprze gospodarkę

Boom na legalne konopie CBD jest kolejnym argumentem za legalizacją marihuany rekreacyjnej. Już teraz światowa sprzedaż produktów z kannabidiolem sięga kilku miliardów dolarów, a szacuje się, że podczas najbliższych ośmiu lat będzie rosła w tempie 50% rocznie. Jak dużą gałęzią gospodarki mógłaby stać się branża konopna, gdyby zezwolono na obrót produktami zawierającymi THC?

Zyski po legalizacji marihuany

Polacy wypalają 500 ton gandzi rocznie. Pozarządowe organizacje oceniają, że opodatkowanie i dopuszczenie do obrotu konopi indyjskich da budżetowi zyski rzędu 9 miliardów złotych rocznie. Te wpływy z akcyzy i podatku VAT mogłyby istotnie zasilić państwową kasę. W szacunkach nie uwzględniono podatku dochodowego. Ponadto, legalizacji marihuany towarzyszyłby też wzrost liczby nowych miejsc pracy i prężniejszy rozwój rynku akcesoriów związanych z Cannabis, jak sprzedaż waporyzatorów, sprzętu do uprawy itp. Spodziewać moglibyśmy się też rozwinięcia konopnej turystyki z krajów ościennych.

Konopie są bezpieczniejsze od legalnych używek

Alkohol i tytoń, które są ogólnie dostępne, są dużo bardziej toksyczne dla ludzkiego organizmu, niż konopie. Co roku notuje się 3 miliony zgonów spowodowanych piciem trunków i chorób towarzyszących alkoholizmowi. Dwukrotnie większe żniwo zbierają papierosy. W porównaniu do tych statystyk, toksyczność konopi jest znikoma. Dawka THC, która mogłaby zagrozić życiu jest tak duża, że śmierć wskutek przyjęcia nadmiernej ilości suszu jest praktycznie niemożliwa.

Zagrożenia wynikające z regularnego palenia trawki są niczym, w porównaniu do skutków nałogu alkoholowego i nikotynowego. Skoro bez problemu można kupić wódkę i tytoń, warto zastanowić się, czy nie warto zalegalizować marihuanę i pozwolić ludziom stosować alternatywną, mniej szkodliwą substancję.

Przejrzystość branży konopnej

Choć konopie indyjskie są względnie bezpieczną używką, kupując czarnorynkowy susz nie mamy pewności co do czystości surowca. Legalizacja marihuany korzystnie odbiła by się na jakości kwiatostanów. Przyzwolenie na oficjalny obrót Cannabis i regulacja branży pozwoli ustalić pewne standardy. Konsument uzyskałby pełne informacje na temat metody uprawy, stosowanych nawozów i zawartości kannabinoidów. Podmioty zajmujące się uprawą konopi odpowiadałyby prawnie za czystość swoich produktów. Uregulowanie produkcji i handlu marihuaną z pewnością podniesie poziom bezpieczeństwa, a amatorzy ziółka mogliby je konsumować w sposób bardziej odpowiedzialny.

Społeczeństwo jest za legalizacją marihuany

Większość Polaków chce legalizacji marihuany rekreacyjnej, lub przynajmniej jej dekryminalizacji. Aż 65% społeczeństwa opowiada się za zniesieniem kar za posiadanie suszu konopi indyjskich. Ludzie zdają sobie sprawę, że najgorszym, co może ich spotkać po spaleniu jointa jest postawienie w stan oskarżenia za posiadanie substancji niedozwolonych.

Ludzie chcą legalizacji

Znaczna część obywateli jest świadoma niskiej szkodliwości używki i bezsensowności działań służb. Wszystkich nas męczy ta absurdalna sytuacji i z zazdrością spoglądamy w stronę sąsiadów idących z duchem czasu, którzy zaprzestali nękania miłośników zioła. Liczba liberalnie nastawionych do tematyki konopnej krajów szybko rośnie. Liczymy na to, że i nasi politycy w końcu zaczną słuchać głosu suwerena.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *